Rajd Monte Carlo – historia kołem się toczy

Sebastien Ogier na dobre przyzwyczaił się do braku Loeba i daje popis swoich umiejętności już od samego początku sezonu. Kubica natomiast po raz kolejny wprowadza niemałe zamieszanie zarówno na rajdowych OS-ach jak i wśród kibiców.

1503853_710626668956332_859143152_n
Obecny Mistrz Świata zwyciężył rywalizację podczas 82. Rajdu Monte Carlo rozgrywanego m.in. w jego domowym miasteczku, alpejskim Gap. Początkowo Francuz miał problem ze znalezieniem dobrego tempa i nie mógł wyprzedzić Kubicy oraz Bouffiera, lecz kiedy na dobre się rozkręcił wygrywał odcinek po odcinku. Wyprzedził on drugiego Bouffiera o 1 min 18 sek, a trzeciego Meeka o prawie dwie minuty.

Po Rajdzie Monte Carlo wysnuć można kilka ciekawych wniosków.

monte wyniki
Największym przegranym rywalizacji we francuskich Alpach jest zespół Hyundaia, głównie dlatego, że żaden z wystawionych i20 WRC nie dotarło do mety – Thierry Neuville roztrzaskał swoje auto już podczas pierwszego przejazdu. Rywalizacji nie ukończył także Dani Sordo, w tym przypadku była to awaria samochodu.
Do nieszczęścia koreańskiej ekipy przyczynił się także trzykrotny Mistrz Polski Bryan Bouffier, który za kierownicą Forda Fiesty RS WRC zajął drugie miejsce w rajdzie. Pech w tym, że przez kilka miesięcy testował on model i20 WRC, lecz nie przyłączono go do programu Hyundaia i początkujący zespół z pewnością tej decyzji obecnie żałuje. Francuz testował Hyundaia, wygrywa w Fordzie, planuje starty w ERC za kierownicą Citroena, a całe życie współpracował z Peugeotem – Bryan nie może znaleźć swojego miejsca. Mamy nadzieję, że ktoś w końcu doceni Bouffiera bo on sam potwierdza, że warto na niego postawić w pełnym cyklu WRC.

1546340_709895602362772_1705036967_n
Ani Bouffier, ani Kubica nie punktują dla zespołu M-Sportu, a to oni prezentowali się najlepiej. Dopiero szósty był Elfyn Evans, a najbardziej doświadczony kierowca w stawce WRC, Mikko Hirvonnen wycofał się z rajdu na ostatnim odcinku specjalnym. To nie był udany występ dla prywatnego brytyjskiego teamu, ale perspektywy są i m.in. za sprawą Kubicy możemy spodziewać się dobrych wyników kierowców M-Sportu.
Pomimo, iż Rajd Monte Carlo jest bardzo trudny i specyficzny to już teraz można wstępnie ocenić formę kierowców i wytypować pretendentów do tytułu. Pewniakiem na tę chwilę jest Sebastien Ogier, który musi obronić tytuł mistrzowski i jak pokazał w ten weekend, ciągle jest bardzo szybki. W sezonie 2014 roku żaden producent nie stworzył nowego samochodu (za wyjątkiem nowego teamu, Hyundaia), a jedynie unowocześniono istniejące konstrukcje i na tym polu także VW Polo R WRC jest na czele. Drugi kierowca niemieckiego zespołu, Jari-Matti Latvala zakończył rajd na piątym miejscu.

1491620_709894679029531_1923767561_n
Trzecie miejsce w Rajdzie Monte Carlo zajął Kris Meeke, kierowca Citroena jest wymieniany jako jeden z głównych kandydatów do tytułu, lecz nie jest wybitny ani doświadczony kierowca i może okazać się, że nie ma także odpowiedniego zaplecza. Citroen w 2014 zwróci większą uwagę na poczynania Loeba w serii WTCC i tam też ulokuje największe pieniądze. Cóż, najwidoczniej era Sebastiena Loeba skończy się tym samym czasie, co era Citroena w rajdach samochodowych. Drugi kierowca francuskiego teamu, Mads Oetsberg zakończył rajd na 4. miejscu.
Uwagę polskich kibiców przyciągnął oczywiście Robert Kubica i jego nieukończony, aczkolwiek fenomenalny występ…

Robert Kubica znów oczarował kibiców

1526257_710796468939352_1913296413_n
Trudno oprzeć się wrażeniu, że występ Roberta Kubicy w Rajdzie Monte Carlo z czymś mi się kojarzy. Już wiem, a było to dokładnie 23 marca 2013 roku …
„Nieprawdopodobny czas Kubicy! Patrzę na wyniki i nie wierzę własnym oczom. Nie wiem, co powiedzieć. 11 sekund szybciej od Kopeckiego. O mój Boże!” – tak żywiołowo wynik Kubicy po pierwszym odcinku specjalnym Rajdu Wysp Kanaryjskich opisał komentator radia ERC podczas debiutu Polaka w Rajdowych Mistrzostwach Świata w klasie WRC-2. Wtedy to Robert Kubica dopiero rozpoczynał na poważnie swoją przygodę z rajdami, lecz na każdym kroku powtarzał, że starty w 2013 roku będą dla niego jedynie nauką i treningiem. Po ośmiu odcinkach specjalnych polski kierowca prowadził w rajdzie, lecz uderzył w barierę i uszkodził auto. Tak, wtedy także nie dokończył świetnie zapowiadającego się rajdu. Jednak już po siedmiu miesiącach Robert Kubica zdobył tytuł Mistrza Świata w klasie WRC-2…

1521208_710153325670333_1602925761_n
Teraz, niecały rok później kiedy Kubica w barwach teamu M-Sport atakuje wszystkie rundy WRC znów zaskakuje swoją szybkością już w pierwszej rundzie. Pierwszy OS, a Kubica już prowadzi w rajdzie, wyprzedzając obecnego Mistrza Świata o ponad 14 sekund! To niebywały wynik! Nikt nie mógł się spodziewać takiego rezultatu, ani tym bardziej tego, że Polak wygra kolejny etap i wypracuje ponad 36 sekundową przewagę nad Ogierem! Po raz kolejny komentatorzy rajdowego radia byli w szoku patrząc na rezultat byłego kierowcy F1, z resztą jak cały rajdowy światek, na czele z kierowcami przeciwnych zespołów. Także tym razem Polak zapewniał, że nie ma co liczyć na dobre wyniki i skupi się wyłącznie na zdobywaniu doświadczenia, a jak wiemy historia powtarzać się lubi.
Robert Kubica przyznał, ż jego celem na cały rok startów w WRC było wygranie jednego odcinka specjalnego. Obecnie ma w dorobku już dwa i na tym zapewne się nie skończy. Czas podnieść poprzeczkę i to nie o jedną pozycję. Szef zespołu M-Sport Malcolm Wilson stwierdził, że Robert Kubica będzie filarem zespołu podczas asfaltowych rund MŚ i jest w stanie powalczyć o zwycięstwa.

1506963_710626725622993_1596813944_n
W barwach brytyjskiego M-Sportu Polak nie usłyszy także zespołowych rozkazów, gdyż od tego są inni kierowcy zbierający punkty dla zespołu. Krakowianin ma ponadto konkretne zaplecze finansowe, dzięki firmie Lotos, która jako jedyna widnieje na jego aucie, dlatego też rozbity samochód nie jest tutaj problemem i nasz rodak może bez stresu dalej wciskać gaz do oporu.
Niestety Kubica na dziewiątym odcinku specjalnym najstarszego rajdu świata (Kubica pędził tempem Ogiera, a w połowie OS miał czas pozwalający wskoczyć mu na podium) nie dostosowuje prędkości do śliskiego zakrętu, który wyraźnie podyktował mu pilot i kończy rywalizację po tym jak uderza w mostek i wypada z drogi. Wielu zarzuca Kubicy przesadną determinację i ciśnienie na wynik, lecz po co rywalizować kiedy z góry nie planuje się wygrać?

po OS2